lis 28 2011

Winne obyczaje

Do okresu panowania w Polsce króla Zygmunta III napój alkoholowy, jakim było wino był dostępny jedynie dla ludzi bogatych, a i tak pito go tylko w dni uroczyste. Z kolei początkiem siedemnastego wieku zwyczaj picia wina na terenie Polski znacznie się rozpowszechnił, choć nadal najczęściej używali go ludzie uprzywilejowani, wywodzący się z wyższych warstw społecznych. Działo się tak, dlatego, że ceny wina były bardzo wysokie. Najczęściej działo się tak, że jedna butelka wina kosztowała tyle, co dwa dni pracy zwykłego robotnika. Mimo to, wino bardzo szybko stało się trunkiem modnym, świadczącym o wysokiej pozycji społecznej. W tym okresie wino pili, więc głównie królowie, szlachta, magnateria, oraz księża. Początkowo szlachta przyzwyczajona była głównie do miodów, co sprawiało, że najczęściej preferowała wina ciężkie, słodkie, a takie to były produkowane na południu Europy. Za najbardziej cenione uważano wino pochodzące z Krety a także z Morei greckiej. Oprócz tego szlachta Polska sprowadzała wino z Hiszpanii oraz z Wysp Kanaryjskich. Były to tak zwane słodkie kanary oraz doskonałej, jakości portugalskie madery. Najczęściej jednak arystokraci polscy kupowali wina pochodzące z Węgier. Wśród nich to najczęściej występował tokaj. Po zakupieniu węgierskiego wina przez całe długie dziesięciolecia dojrzewało ono w szlacheckich piwnicach. Dzięki temu po pewnym czasie miały one najwyższą, jakość w całej Europie. Za najlepsze tokaje uważano te, które leżakowały w piwnicach Krakowa oraz Warszawy.  Największą popularnością wino cieszyło się w okresie panowania Sasów, wówczas to można powiedzieć, że żadnego umiarkowania nie było. Wino było cenione i wszyscy bardzo chętnie je pili. Ze względu na spadek ceny zaczęła pic je także drobna szlachta. Wino stanowiło pewien przywilej, z którego to bardzo chętnie, wręcz bez umiaru korzystali bogaci magnaci. W pewnym okresie czasów saskich na wino nałożono nawet podatek.