paź 08 2010
Miłośnicy wina, wino białe
Miłośnicy wina
Wino ma zapewne tyle samo zwolenników, co przeciwników. Ci, którzy są fanami mocnych trunków, raczej za winem nie przepadają. Natomiast, ci którzy kochają wino, najczęściej nie lubią mocnych i mniej szlachetnych alkoholi. Chociaż szlachetność wina też bywa różna. Niemniej mowa tutaj o prawdziwym winie i pewnym poziomie. Dlatego w kwestie tak niegodne wspaniałego trunku, jak wina o wartości kilku złotych wkraczać nie będziemy. Zwykle miłośnicy wina to osoby wyważone i eleganckie. Takie, które picie wina traktują, jak stały element życia. Dla nich jest to trunek, który należy smakować i którym należy się delektować. Trzeba też mieć do niego szacunek, także do jego historii i technologii przyrządzania. To wszystko sprawia, że miłośnik wina nie tylko lubi je pić, ale też lubi o nim wiele wiedzieć i szczyci się tym, że nie problemów z dopasowaniem potraw do konkretnego gatunku, tego szlachetnego alkoholu. Dzięki temu też jest szanowany i doceniany w towarzystwie, nie tylko jako doskonały kompan, ale także nieoceniony doradca.
Wino białe
Białe wino powstaje ze szczepów białych winogron. Podobnie jak czerwone, może być słodkie, półwytrawne lub wytrawne. W kategorii win białych znajdują się też wina owocowe z jasnych owoców, takich jak jabłka, agrest czy białe porzeczki. Jednak stanowią one zupełnie inna klasę win. Białe wino pasuje do potraw z ryb, drobiu i białego mięsa. Ale nie tylko. Większość ludzi wybiera wino po prostu do picia, niekoniecznie do posiłku. Niektórzy twierdzą, że wówczas miłośnicy wina dzielą się na pół, na tych co wolą wino białe i na tych, którzy wolą czerwone. Są i tacy, którzy sądzą, że sympatia do konkretnego koloru wina, jest związana z posiadaną grupą krwi. Jest też teoria, że ludzie mają różną tolerancje na różne rodzaje wina, i tak niektórzy są w stanie wypić butelkę białego wina absolutnie bez żadnych konsekwencji, a inni z kolei przeżywają następnego dnia prawdziwe męki. Zapewne jest to kwestia osobnicza, ale dobrze ją przetestować, bo po co zamiast przyjemności fundować sobie żołądkowe ekscesy.